Please enable JS

Unison Research Polska - Recenzja - P40 - Magazyn Audio


Wraz z mocniejszym (opartym na lampach KT88) modelem P70, integra P40 jest dla Unisona produktem przełomowym. Dotychczas Unison Research kojarzony był wyłącznie z urządzeniami SE (single-ended), w większości triodowymi, lub z pentodami łączonymi w układzie triody. Teraz mamy push-pull. Zamiany, zmiany, zmiany… Aby je podkreślić, przygotowano też zupełnie nowy projekt plastyczny. To wciąż radosny klimat słonecznej Italii, jednak nieco inny niż w dotychczasowych Unisonach. Po prostu fenomenalnie - design i jakość wykonania wzbudza dreszcz emocji. A urządzenie wcale nie wygląda na duże. Góra i dół zostały wyprofilowane trochę tak, jakby miały przypominać urządzenia AGD z lat 50. Mocno zaokrąglone krawędzie po prawej i lewej stronie nadają wzmacniaczowi Unison Research P40"przyjazny" wygląd. W oczy rzuca się przede wszystkim szklana dekoracja ścianki przedniej, w której uformowano logo firmy. Unison miał siedzibę w Wenecji do roku 2003, kiedy to w ramach konsolidacji z producentem kolumn Opera przeniósł się do miasteczka Dosson di Casier - i na leżącą blisko wybrzeża wyspę Murano, znaną już w średniowieczu z wysokiej próby wyrobów ze szkła.

Unison Research P40 - na trzech nóżkach 

Grube, półprzezroczyste, barwione szkło tworzy połowę frontu wzmacniacza, zaś drugą, o dokładnie tym samym kształcie, zapełnia element z drewna (w wersji z niebieskim szkłem malowany lakierem fortepianowym). Z przodu mamy trzy duże gałki; największa to oczywiście wzmocnienie, lewą włączymy urządzenie, prawą zmienimy wejście. Przy krawędzi widać też okienko czujnika dla pilota zdalnego sterowania, jednak w pudle go nie znalazłem.